Hortland

Krzysztof Stasiewicz




Ogród z odzysku

Trzeba mieć dużo wyobraźni i odwagi, żeby zdecydować się na kupno bardzo zaniedbanego terenu, wierząc, że da się go przekształcić
w piękny ogród. Nie powiodłoby się to, gdyby nie zasługa architekta krajobrazu, który lubi trudne wyzwania.




Człowiek do zadań specjalnych
Nie wiedząc jeszcze, jak złożonym przedsięwzięciem jest rekultywacja zdegradowanego terenu, nowi właściciele próbowali zagospodarować go własnym sumptem. Szybko się zorientowali, że nie dadzą rady i że muszą wesprzeć się fachową silą. W jednej z gazet przeczytali ogłoszenie: „czekam również na trudne wyzwania", zamieszczone przez architekta krajobrazu, Krzysztofa Stasiewicza. Zadzwonili więc pod podany numer z wiadomością, że właśnie mają dla niego to trudne wyzwanie! Architekt krajobrazu przyznaje, że to, co zobaczył na miejscu, osobie bez wyobraźni przestrzennej mogłoby się wydać koszmarem. Teren porastały chaszcze, wśród których straszyły wybetonowane zbiorniki na wodę i przypominająca bunkier przepompownia. Jedyne, co go ucieszyło, to rosnące w grupach wierzby płaczące, akacje i osiki. Projektant przygotował dwie koncepcje zagospodarowania terenu i choć obie zawierały zbiorniki wodne, to znacznie różniły się odwagą w potraktowaniu tematu. Jak je określił, pierwsza była „zachowawcza", druga natomiast - „ambitna". Ku jego radości właściciele przyjęli do realizacji tę drugą.



Zaowocowało to niebanalnymi i pięknymi rozwiązaniami.

Nad wodą modrą i czystą
Prace w ogrodzie rozpoczęto od przebudowy zbiorników. Usunięto żelbetowe płyty, którymi były wyłożone, po czym spychacze oraz koparki ukształtowały na ich miejscu nieckę pod jeden duży staw o powierzchni 1700 m2. Ziemię, która oddzielała stare zbiorniki, wykorzystano do utworzenia czterech wysepek. Nieckę wyłożono specjalną folią z syntetycznego kauczuku, co wymagało dużej precyzji i staranności ze względu na wyspy i bardzo urozmaiconą linię brzegową. Folię na brzegach ukryto pod warstwą kamieni sięgającą aż 50 cm poniżej lustra wody i pod dwoma utworzonymi plażami - piaszczystą i żwirową. Obie powstały odpowiednio: z dowiezionego miałkiego piasku (wysypano nim także część dna, aby uprzyjemnić gospodarzom kąpiele) oraz drobnych kamieni i żwiru. Aby można było przejść z brzegu na wysepki, ponad wodą zawieszono drewniane pomosty i cztery rodzaje mostków, które dostosowano do rodzaju brzegów.



Niebanalny wiszący most linowy oraz most w kształcie łuku powstały nad najwyższymi, urwistymi brzegami. Dwa niskie pomosty położone na brzegu i wysepce naprzeciwko altany połączył mostek zwodzony, pod którym można przeprawić się łodzią. A most-kładka umożliwia przejście z jednej wyspy na drugą. Dzięki sporej, bo sięgającej 2 m, głębokości stawu można po nim swobodne pływać łódką oraz kąpać się bez ryzyka uszkodzenia folii. W dużym stawie łatwiej też niż w małych oczkach o korzystny bilans termiczny i dobre warunki do rozwoju fauny i flory - dlatego nie było konieczności zastosowania filtrów do wody. Zadbano jednak o jej odpowiednie napowietrzenie i zamontowano na dnie stawu dwie pompy dużej mocy, które powodują ruch wody w całym stawie. Pompy tłoczą wodę do dwóch niezależnych obiegów. W pierwszym wykorzystano nasyp obok altany. Woda spływa po skalnych progach kaskady, a w końcowym biegu tworzy krótki strumień. Zanim wpadnie do stawu, przepływa malowniczo pod drewnianym podestem altany. Drugi obieg zbudowano w przeciwległej części zbiornika. Spod wielkiej wierzby rosnącej na pagórku wybija „źródełko", które zamienia się w długi strumień, by przez żwirową plażę dotrzeć do stawu.

Namiastka domu
Betonowy budynek przepompowni nie dość, że brzydki, to jeszcze był usytuowany niefortunnie - na wprost wejścia na posesję.



Ponieważ był nieznacznie zagłębiony w ziemi, nasunęło to architektowi krajobrazu pomysł, jak uniknąć kłopotu z jego wyburzeniem. Postanowił ukryć go od strony bramy pod nasypem, a na nim utworzyć skalny ogród.



Do budowy wzniesienia wykorzystano ziemię wydobytą przez koparki przy budowie niecki stawu. Na nasypie posadzono karłowate rośliny iglaste, niskie krzewy liściaste, trawy i byliny skalne. Dzięki tym zabiegom budynek przepompowni, który został czasowo przystosowany do potrzeb mieszkalnych, nie jest widoczny od strony wejścia (widać go tylko od strony stawu). Ogród skalny ze względu na swoje położenie na wprost wejścia stanowi część ogrodu reprezentacyjnego. Uwagę przybyszów przykuwa usytuowana tutaj malownicza altana z trzcinową strzechą i kominem z piaskowca. Jej wnętrze wyposażono w kominek, duże blaty i schowki na drewno lub wino.



Posadzkę przed kominkiem wykończono kamieniem polnym i piaskowcem, a pozostałą część wykonano z desek i połączono z tarasem zawieszonym nad wodą. Odpoczynek w altanie uprzyjemnia delikatny szum strumienia wpadającego do stawu właśnie pod drewnianym tarasem.

Różne klimaty
Szczególnym miejscem ogrodu jest zagroda-skansen, w której właściciel z upodobaniem gromadzi stary, nieużywany już sprzęt rolniczy. Kierat, stary wóz, drewniane narzędzia do uprawy roli ustawiono w dwóch specjalnie zbudowanych tam wiatach, a całość otoczono prostym drewnianym płotem. W obrębie zagrody powstał także warzywnik oraz kwatery z krzewami owocowymi i roślinami ozdobnymi jak w wiejskim ogrodzie: malwami, piwoniami, nasturcjami, kalinami i bzami.



Część położoną w głębi za starą wierzbą, spod której wypływa strumień, przeznaczono na kwietną łąkę. Powstała na dużej polanie w otoczeniu naturalnej dla tych okolic szaty roślinnej: brzóz, sosen, jarzębin i modrzewi. W ten sposób ogród stał się niebanalną enklawą w dzielnicy przemysłowej. Autor projektu ubolewa, że brakuje dobrych połączeń widokowych z krajobrazem. Widoki na otaczający go teren nie zasługiwały po prostu na włączenie do założenia ogrodowego, co jest pewnym niedostatkiem. Dlatego też wysoka zieleń posadzona dookoła ogrodu ma za zadanie zasłonić miejski krajobraz. Właściciele nie żałują, że najpierw zainwestowali w ogród, a budowę domu odłożyli na później. Wprost przeciwnie. Dzięki temu nie mają cienia wątpliwości, że w takim otoczeniu chcą spędzać nie tylko urlop czy weekend, ale każdą wolną chwilę.

Skalny ogród. W części skalnego ogrodu zakładanej na dachu starej przepompowni specjalne przygotowano podłoże. Najpierw rozłożono folię z syntetycznego kauczuku (taką samą, jaką wykorzystano w stawie), a na niej położono geowlókninę - jej zadaniem jest zabezpieczenie folii przed uszkodzeniami mechanicznymi. Kolejną warstwę tworzy drenaż i dopiero na końcu ziemia.



Staw. Największy problem z utrzymaniem czystości wody występuje jesienią, kiedy opadają liście z drzew rosnących na brzegach zbiornika. Trzeba wtedy odławiać je ręcznie, ponieważ nadmiar materii organicznej w wodzie może spowodować powstanie związków szkodliwych dla życia roślin i zwierząt. W sezonie do usuwania pływających na powierzchni wody martwych części roślin służą specjalnie zbudowane przelewy (spusty). Usytuowano je w takim miejscu, by wiatr wiejący najczęściej z jednego określonego kierunku spychał do nich powierzchniowe zanieczyszczenia. Jeśli chcemy mieć czysty akwen, nie należy przekarmiać ryb. Powinny samodzielnie żerować, bo służy to również utrzymaniu naturalnej równowagi biologicznej w wodzie.



Wyspy. Usypane z ziemi wyspy wymagały zabezpieczenia, aby woda w zbiorniku ich nie rozmywała. Dlatego ich brzegi przykryto folią kauczukową, a następnie rozłożono warstwę kamieni, które chronią folię przed uszkodzeniem i przemieszczaniem. Dopiero na końcu nasypano ziemię i posadzono rośliny.



Most. Do budowy mostu linowego nie nadają się liny bawełniane czy konopne, ponieważ się rozciągają. Tutaj zastosowano liny z rdzeniem stalowym. Dolne dwie liny służą do podtrzymania drewnianego pomostu. Do nich są mocowane deski, również liną. Aby wszystko wyglądało bardziej efektownie, do wiązania lin trapu i poręczy zastosowano węzły żeglarskie.

tekst Liliana Jampolska
miesięcznik "Ładny Dom" lipiec 2004r. do początku

engine: Mario | design: willi | profesjonalne projektowanie ogrodów, stylowe oczka wodne - ogrody Hortland

oczka wodne, oczka wodne projektowanie, ogrody, ogrody budowa, ogrody ozdobne, ogrody projektowanie, ogrody stylowe, ogrody stylowe projektowanie, profesjonalne ogrody, profesjonalne projektowanie ogrodów, projektowanie ogrodów, stawy kąpielowe, stylowe oczka wodne